piątek, 2 grudnia 2011
11.
ten tydzień konkretnie nie ogarnięty. cieszę się, że już piątek. długo wyczekiwany weekend i odpoczynek. byłyśmy dzisiaj na tej zbiórce z dziewczynami. nawet ok było, chociaż niektórzy ludzie mega chamscy, no trudno. niestety nie mogę w sobotę i w niedzielę z nimi stać, szkoda. : o obejrzałam jakiś denny film i zamulam przed kompem, nudzi mi się. skończyło mi się pro na fbl i jestem zła, bo nie mam kasy na koncie żeby wykupić. *.* ogarnęłam jedną sprawę mam na dzieję, że na zawsze. a teraz pasowałoby się zabrać za te bieżące sprawy, pod każdym względem. a przede wszystkim nauka. trzeba się brać do roboty, bo zbliża się koniec semestru. pogodziłam się z myślą, że z chemii i niemca będzie murowana dwója. :o ale z innych przedmiotów trzeba trochę się podciągnąć, szczególnie mój ulubiony JĘZYK POLSKI : o chociaż i tak za pewne mi dwóję postawi. ciul z tym. / zmykam zaraz pod prysznic i spać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz